Rokitnik zwyczajny=pospolity – Hippophae rhamnoides

Dziś jestem cała w żółtych kropkach. Obrałam gałązki rokotnika z owocków. Praca trudna dość, bo i kolce i nie sposób oberwać owocki, żeby się nie rozpryskiwały, ale warto. Będzie do syropków i mieszanek witaminowych, starczy też do moich kosmetyków. Owocki zmiksowałam z wodą strukturyzowaną, odcisnęłam czysty sok, a pozostałe wytłoki zalałam odrobiną spirytusu. Alkoholowy roztwór też wycisnęłąm przez gazę i …

Nalewka z Olchy czarnej-moja pierwsza pomoc w nagłych wypadkach

Bardzo lubię nalewkę z olchy czarnej (Alnus glutinosa), czasem zbieram też olchę szarą (Alnus incana). Łatwo ją znaleźć i łatwo z niej zrobić nalewkę. Zielonej (Alnus alnobetula) nie zbieram, bo u nas nie rośnie. Jest to mój podstawowy medykament. Maleńka buteleczka nalewki a właściwie intraktu z olchy czarnej jest zawsze w mojej torebce, a już na pewno mam ją ze sobą kiedy wyruszam w podróż.

Kalendarz spotkań i warsztatów

Lato było upalne i pełne niesamowitych wyjazdów, warsztatów, spotkań, i szkoleń. Oczywiście każdą wolną chwilę wykorzystywałam na wyprawy po złote runo, bo jak inaczej nazwać te wszystkie wspaniałe rośliny, które można było zebrać i przetworzyć.  I jak zwykle zabrakło czasu na rejestrowanie i opisywanie tego wszystkiego na stronie Oceanu Spokoju. Chyba największą bolączką naszych czasów, a na pewno moją, jest …

A może by tak łąki kwietne

Do napisania tego artykułu skłoniły mnie niedawne dni suszy, kiedy to nasze miejskie trawniki wyschły zupełnie i zamieniły się w żółte pustynie pokryte wyschniętą krótką trawą, a miejscami i bez trawy. Widok to smutny dla mnie i zapewne dla wielu innych osób wrażliwych na piękno. Takiego właśnie dnia, wczesnym rankiem usłyszałam warkot kosiarek za oknem. Mąż skomentował, że znowu koszą …

Skubane Zielone-Edycja sierpniowa

Skubane Zielone Zapraszam na „Skubane Zielone” w urokliwej scenerii rzeki Gowienicy tak krętej, że jedno zakole chce się prawie spotkać z następnym zakolem. Poszukamy zielonego nad jej brzegami, poznamy imiona ziół i zawrzemy z nimi znajomość. Poznamy wiele roślin, kilka poskubiemy. Podpowiem w jaki sposób wzbogacić swój jadłospis i apteczkę. Pokażę jak rozpoznawać wiele roślin i w jaki sposób je …

Ostatnie spotkanie przed wakacjami

Ostatnie spotkanie zielarskie przed wakacjami na Kołłątaja. Temat nasuwa się sam. Co jeszcze tego lata powinniśmy dostrzec i pozyskać spośród ziół , którymi obdarzy nas lato. Zapraszam na spotkanie , na którym przyjrzymy się temu. Lato pełne bogactw zielarskich. Warto wiedzieć co zebrać, za czym się rozejrzeć i co z tym potem zrobić. Na polach i łąkach czeka na nas …

Warsztaty w Widzieńsku

  Warsztaty się odbyły. W pięknym miejscu , przy wspaniałej pogodzie, z tak wspaniałymi ludźmi- nie mogło się nie udać. Atmosfera panowała wypoczynkowo – gorączkowa. Wypoczynkowa, bo jak inaczej kiedy się spaceruje w poszukiwaniu ziółek, w pełnym słońcu, w trelach wyśpiewywanych przez całą masę ptaków, w towarzystwie tu i tam przelatującego trzmiela czy motyla, nad piękną i dziką rzeczką Gowienicą, …

Wiosenne buszowanie w ziołach

Zapraszam na dzień relaksu na łonie przyrody, czynny wypoczynek z ziołami , aktywny udział w tworzeniu własnych kosmetyków. Będzie maksimum wiedzy i praktyki . Wspólnie wyczarujemy produkty dla zdrowia i urody. Warsztaty odbędą się 7.04.2018 w Widzieńsku. Jest to wieś w odległości ok 55 km od Szczecina i 18 km od Goleniowa . Czemu tam ? Ponieważ w tamtej okolicy …

8

Maść przeciwbólowa i przeciwzapalna

Żywokost

Zaczęłam pracować nad kremami do twarzy, ale w międzyczasie mojemu mężowi zrobiła się przepuklina na kręgosłupie. Przestrzeń w środku kręgosłupa, gdzie przebiega cały rdzeń kręgowy z 16mm zmniejszyła mu się do 7mm. Nieodpowiednio dźwignął szafę i zrobił się poważny problem. Ponieważ teraz cierpi ciągły ból z powodu ucisku na nerwy, najpilniejszą sprawą stało się zrobienie maści przeciwbólowej. Znane z apteki …

3

Mam prawko na miotłę

awno nic nie wrzuciłam na stronę, a działo się dużo. Moje postanowienie noworoczne, żeby pisać więcej niestety nie wypaliło. Zabrakło czasu. Ledwie nadążałam, żeby jeszcze zbierać i przetwarzać ziółka. Przez ostatni rok od września 2016 do sierpnia 2017 na własne życzenie każdego miesiąca wsiadałam w pociąg i jechałam do Rzeszowa a potem dalej do Krosna. Trasa w sumie ciekawa, bo …