Kolorowa pokrzywa indyjska na odchudzanie i przeciwnowotworowa

Jesienią, kiedy kończyły się ciepłe dni, postanowiłam zrobić porządek na balkonie. Część roślin trzeba było przenieść do domu, np. żyworódkę, złotego wąsa i geranium- naszą anginkę. Są to zbyt cenne dla zdrowia roślinki, żeby pozwolić im zmarznąć. Ale nie dla wszystkich miałam miejsce w domu. Bardzo obficie i bujnie rozrosła mi się jak co roku piękna kolorowa pokrzywa indyjska, łacińska nazwa Coleus forskohli. Tę ściełam całą i przerobiłam na mikstury lecznicze.

Teraz lato mamy za parę dni, warto więc kupić sadzonki koleusa aby jesienią skorzystać ze zdrowotnych właściwości tej roślinki.

Pokrzywa indyjska, to wieloletnia roślina, (przypominająca wyglądem pokrzywę rosnącą w Polsce), spotykana w ciepłym, subtropikalnym klimacie krajów Azji Południowo-Wschodniej. Roślina ta znana jest pod nazwami: Pokrzywka indyjska, Pochwiatka, Szałwia indyjska, Koleus i Coleus forskohlii. Jest to roślina dobrze znana, ponieważ często zdobi nasze ogrody i balkony. Jest bardzo łatwa w uprawie, rozrasta się jak nasza pokrzywa, ale zachwyca przepięknymi kolorami. Jedna roślina a bardzo wiele odmian kolorów i wzorów na liściach. Istnieje ogromna rozmaitość wybarwienia liści u różnych odmian. Bardzo łatwo rozmnaża się wegetatywnie z sadzonek pędowych o każdej porze roku. Sadzonki łatwo ukorzeniają się w wodzie. Nie musi zakwitnąć żeby zdobić i cieszyć oczy kolorami. Co roku na wiosnę poluję na tę roślinkę, wybieram z reguły kilka odmian o różnym zabarwieniu, tak zróżnicowanych, aby tworzyły piękny kolorowy ornament. Niestety naszej zimy nie przetrwa, więc u nas jest to roślina jednoroczna. Lubi być na słońcu, ale potrzebuje sporo wody, bo kiedy się jej nie podleje odpowiednio, natychmiast z wyrzutem opuszcza w dół swoje piękne liście. Ale wystarczy znów ją podlać a odżywa jakby nigdy nie pamiętała o chwilowej suszy. Zdobi pięknie przez całe lato, a jesienią, kiedy czas się z nią pożegnać robię wielkie żniwa. Jako, że roślina rozrasta się bujnie więc sporo tego co roku do pozyskania i przerobienia.

Okazuje się, że jest to roślina bardzo pożyteczna.

W Indiach lekarze medycyny ajurwedyjskiej od wieków używali tej rośliny w leczeniu astmy, chorób płuc, nadciśnienia tętniczego, chorób serca czy niedoczynności tarczycy. Wyciąg z pokrzywy indyjskiej od stuleci stosowany był w tradycyjnej medycynie hinduskiej do leczenia układu krążenia, oddechowego, moczowego i bezsenności.

Współczesna medycyna odkryła tę roślinę w 1974 roku w Indiach gdzie przeprowadzono pierwsze badania jej skuteczności w procesie odchudzania. Wśród związków jakie znaleziono w koleusie najbardziej charakterystyczny jest związek diterpenowy – coleanol- czyli forskolina.

W procesach wywołanych przez forskolinę, uwalniane są kwasy tłuszczowe z komórek, przez co mogą one być łatwiej wykorzystane do pozyskania energii. Wszystko to, sprawia, że większe ilości tłuszczu są wykorzystane przez organizm do wytwarzania energii, a tym samych do pozbycia się nadmiaru tkanki tłuszczowej.

Działa przeciwzapalnie i przeciwbólowo. Czynności gruczołu tarczycowego zostają pobudzone. Poprawia się krążenie wieńcowe krwi, mięsień sercowy staje się lepiej ukrwiony i efektywniej pracuje.

Również trzustka zostaje pobudzona do produkcji insuliny.

Forskolina wzmaga syntezę testosteronu, hamuje reakcje autoimmunologiczne i reakcje alergiczne, takie jak astma, egzemy czy łuszczyca, działa też przeciwdepresyjnie.

Hamuje również przekształcenie prawidłowej komórki w komórkę nowotworową, oraz hamuje przerzuty nowotworów.

Mnie zaciekawiła bardzo zdolność forskoliny do inicjowania procesu rozpadu tłuszczu i oczyszczania naczyń krwionośnych. Tkanka tłuszczowa jest rozbijana od wewnątrz, a następnie transportowana do komórek mięśni, gdzie zostaje spalona. W ten sposób – tłuszcz zostaje zmieniony w energię. W kilku amerykańskich instytutach przeprowadzono badania w tym kierunku. Wyniki nie były jednoznaczne (2:1 za odchudzającym działaniem), dlatego zalecono dalsze próby, ale jednocześnie zgodzono się, że pokrzywa rzeczywiście może mieć wpływ na spalanie zbędnej tkanki tłuszczowej. Warto wspomnieć, że utrata masy ciała wynosiła od 8 do 10 procent i była obserwowana zarówno u mężczyzn, jak i kobiet (przy długotrwałym i regularnym stosowaniu forskoliny).
Źródło: https://naturalnemetody.pl/pokrzywa-indyjska-forskolina/

Jak dla mnie 8-10 % dzięki jednej roślinie to całkiem nieźle.

No więc tę swoją roślinkę wykorzystuję na kilka sposobów. Część liści suszę i dodaję do moich mieszanek ziołowych aby pić w formie herbaty. ( Przestałam już dawno kupować w sklepie herbatę jakąkolwiek. Tyle mamy różnych ziół do picia, niektóre sama fermentuję na herbatę).

Z pozostałej części rośliny robię sobie intrakt. Zalewam świeżą, zmieloną roślinę podgrzaną wódką, czekam 2-3 tygodnie i odcedzam.

Używam go jako jeden ze składników hamujących reakcje autoimmunologiczne w maści na AZS i łuszczycę.

Koleus ma również zdolność wspomagania odchudzania, warto to sprawdzić osobiście stosując 2 razy dziennie po 10ml nalewki z koleusa.

Na rynku jest sporo różnych preparatów z zawartością wyciągów z Coleusa w formie nalewek oraz kapsułek właśnie na odchudzanie.

Są także preparaty przeznaczone do leczenia przerostu prostaty (pomimo że pobudza wydzielanie testosteronu hamował rozwój nowotworu gruczołu krokowego).

Polecam dokładniej przyjrzeć się tej roslince.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *